Renata Przemyk z zespołem Ya Hozna - 14 listopada, godzina 20.00

Opublikowano w Aktualności

RENATA PRZEMYK POWRACA W GLANACH NA SCENĘ WRAZ Z KULTOWĄ PŁYTĄ "YA HOZNA"!
To już 29 lat mija od czasu ukazania się na polskim rynku albumu YA HOZNA Renaty Przemyk. Naszpikowana przebojami "Babę zesłał Bóg", "Kochaj mnie jak wariat", "Tańczę na stole" czy "Tortury" płyta okazała się jednym z najbardziej spektakularnych debiutów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. O jej fenomenie stanowiło idealne połączenie poetyckiej wrażliwości z punkową energią, a wszystko to podlane folkowym sosem.14 listopada 2019 r. podczas koncertu w Czerwonym Fortepianie będzie okazja do wysłuchania utworów z pierwszej płyty Artystki pt. „YA Hozna”.  Wielkim atutem są niepowtarzalne teksty Sławomira Wolskiego doskonale korespondujące z image artystki. Wyszło z tego arcydzieło, które pomimo upływu prawie trzydziestu lat wytrzymało próbę czasu.

Bilety do nabycia on line - pod linkiem https://biletyna.pl/koncert/Renata-Przemyk/Ya-Hozna-The-Best-Of/Kielce


…………………………..
Renata Przemyk – wokal
Krzysztof Pająk – klawisze
Piotr Wojtanowski – gitara basowa
Sławek Puka – perkusja
Kamil Błoniarz– akordeon
Grzegorz Palka – gitary

Czerwony Fortepian - wyjątkowy instrument

Czerwony Fortepian – to nie tylko miejsce, ale także realny, prawdziwy instrument, niestety dziś pełniący rolę wyłącznie pięknego, zabytkowego eksponatu. Fortepian zamilkł kilkadziesiąt lat temu, ale liczymy, że znajdzie się ktoś kto zajmie się jego renowacją, o ile to możliwe. Wieść niesie, ze fortepiany  wiedeńskiej firmy Pokorny od początku miały w sobie ukryte wady i niedoskonałości, stąd zbyt kosztowne były ich naprawy i produkcję w końcu wstrzymano. Stało się to ponad 120 lat temu i od tamtej pory fortepiany tej marki tułały się po świecie – trochę nieudane, ale jednak grające, zamieszkały w różnych domach Europy. Nasz pamięta czasy zaborów, pierwszej i drugiej wojny, okres PRL... Ostatnią renowację przeszedł w 1942 roku, ale do Polski przyjechał dużo wcześniej, bo w 1905 r. Potem się tułał i w końcu wylądował na śmietniku, gdzie cudem został odnaleziony.