Sarakina - koncert. Wieczór Bałkański - 26 września, godzina 20.00

Opublikowano w Aktualności

W czwartek, 26 września zapraszamy Was na wieczór bałkański  - z muzyką, tańcami i bałkańskim jedzeniem. W karcie znajdziecie potrawy typowe dla Bałkanów, a muzycznie w sposób wręcz doskonały wieczór uświetni  zespół  Sarakina. Jeśli kochają Państwo zespół Kroke, to Sarakina także będzie się Państwu podobała. Sarakina wychodzi poza ramy folkowego niewolniczego odtwarzania, komponując własne utwory, śmiało korzystając z jazzowej ekspresji i chopinowskich pomysłów melodycznych. Słowiańska i uniwersalna zarazem. Dobra w zimowe noce i letnie wieczory, bo bliska naturze, ale współczesna i prawdziwa. To jedyna w swoim rodzaju polsko-bułgarsko-czeska grupa muzyczna łącząca muzykę bałkańską z folkiem i elementami jazzu. Kompozycje i aranżacje z wpływami muzyki bułgarskiej i z elementami improwizacji przenoszą klimaty etniczne do wysmakowanej muzyki artystycznej. Zespół tworzą profesjonalni multiinstrumentaliści, pasjonaci muzyczni, grający na oryginalnych instrumentach jak kaval, dudy, tambura jak również na akordeonie, klarnecie i kontrabasie.

Bilety na koncert i afterparty  - 40 zł
Bilety na koncert ze specjalną kolacją (gości zapraszamy wówczas na 18.00) - 100 zł od osoby. Uwaga! Ilość tych biletów ograniczona!
Rezerwacje miejsc i biletów pod nr 512 170 995
Sprzedaż on line na biletyna.pl.

Czerwony Fortepian - wyjątkowy instrument

Czerwony Fortepian – to nie tylko miejsce, ale także realny, prawdziwy instrument, niestety dziś pełniący rolę wyłącznie pięknego, zabytkowego eksponatu. Fortepian zamilkł kilkadziesiąt lat temu, ale liczymy, że znajdzie się ktoś kto zajmie się jego renowacją, o ile to możliwe. Wieść niesie, ze fortepiany  wiedeńskiej firmy Pokorny od początku miały w sobie ukryte wady i niedoskonałości, stąd zbyt kosztowne były ich naprawy i produkcję w końcu wstrzymano. Stało się to ponad 120 lat temu i od tamtej pory fortepiany tej marki tułały się po świecie – trochę nieudane, ale jednak grające, zamieszkały w różnych domach Europy. Nasz pamięta czasy zaborów, pierwszej i drugiej wojny, okres PRL... Ostatnią renowację przeszedł w 1942 roku, ale do Polski przyjechał dużo wcześniej, bo w 1905 r. Potem się tułał i w końcu wylądował na śmietniku, gdzie cudem został odnaleziony.