Koncert Krzysztofa Napiórkowskiego 28 III 2021, g. 20.00

Krzysztof Napiórkowski swobodnie sięga po różne stylistyki, których wspólnym mianownikiem są wyważone, bogate kompozycje, a także pełne dystansu do świata poetyckie teksty piosenek. Współpracował i nagrywał z wieloma znakomitymi muzykami, m.in. Anną Marią Jopek, Dorotą Miśkiewicz, Moniką Lidke, Grzegorzem Turnauem, Wojciechem Majewskim, Michałem Jurkiewiczem, Markiem Napiórkowskim czy Adamem Strugiem.
"Sonety Krymskie" Adama Mickiewicza i ich ponadczasowe piękno to inspiracja do kolejnego albumu Krzysztofa Napiórkowskiego. Tym razem sięgnął po pomnikową postać znaną przede wszystkim z podręczników szkolnych, lecz napisana do nich muzyka przybliża XIX wieczną poezję do czasów współczesnych. Osnową płyty są kompozycje Napiórkowskiego zaśpiewane przez niego przy fortepianie. Towarzyszą mu muzycy operujący instrumentarium nawiązującym do muzyki klasycznej: fagot, klarnet basowy, flet, skrzypce, gitara, instrumenty perkusyjne, nie brak tu jednak współczesnych elementów jak gitara basowa. -„Zamysł albumu był taki, że wyobraziłem sobie XIX wieczny paryski salon, gdzie wieczorną porą gromadzi się towarzystwo, a śpiewak z udziałem muzyków wykonuje poezję ku uciesze i zamyśleniu zebranych” – tak o płycie mówi kompozytor. – "Album nagrałem na setkę. Miałem cztery godziny w studiu Polskiego Radia, gdzie był świetny fortepian. Pomyślałem, że spróbuję zagrać te sonety i zobaczyć, czy to wyjdzie. Po pierwszym podejściu okazało się, że jest to na tyle spójne, że potem zaprosiłem muzyków, którzy dograli pozostałe instrumenty i tak powstała ta płyta" – tłumaczy artysta.
Polecamy wam zatem ten niezwykły koncert na scenie Czerwonego Fortepianu. Bilety będą dostępne od 1 stycznia 2021 on line w cenie 40 zł. Potem ich cena będzie stopniowo rosła, zatem jak zawsze - opłaca się kupic jak najwcześniej. Koncert zacznie się o 20.00, wejście do sali - od 19.00 

Czerwony Fortepian - wyjątkowy instrument

Czerwony Fortepian – to nie tylko miejsce, ale także realny, prawdziwy instrument, niestety dziś pełniący rolę wyłącznie pięknego, zabytkowego eksponatu. Fortepian zamilkł kilkadziesiąt lat temu, ale liczymy, że znajdzie się ktoś kto zajmie się jego renowacją, o ile to możliwe. Wieść niesie, ze fortepiany  wiedeńskiej firmy Pokorny od początku miały w sobie ukryte wady i niedoskonałości, stąd zbyt kosztowne były ich naprawy i produkcję w końcu wstrzymano. Stało się to ponad 120 lat temu i od tamtej pory fortepiany tej marki tułały się po świecie – trochę nieudane, ale jednak grające, zamieszkały w różnych domach Europy. Nasz pamięta czasy zaborów, pierwszej i drugiej wojny, okres PRL... Ostatnią renowację przeszedł w 1942 roku, ale do Polski przyjechał dużo wcześniej, bo w 1905 r. Potem się tułał i w końcu wylądował na śmietniku, gdzie cudem został odnaleziony.