Serwus Madonna | Janusz Radek | koncert z zespołem, 26 XI 2020, g.20.00

Ten koncert Janusza Radka dedykujemy pamięci zmarłej w sierpniu tego roku Ewy Demarczyk. Polecamy go waszej uwadze, szczególnie, że cały projekt "Serwus Madonna" Janusz Radek wznawia tylko na kilka tygodni, kilka koncertów. Nie przegapcie tej okazji - Czerwony Fortepian (Piotrkowska 12) zaprasza już 26 listopada o 20.00.
W 2004 roku (pamiętam) Janusz Radek wydał drugą solową płytę "Serwus Madonna", na której znajduje się piętnaście piosenek, pochodzących z repertuaru artystów Piwnicy pod Baranami, m.in. Ewy Demarczyk. Płyta stanowi studyjny zapis spektaklu muzycznego "Ja wódkę za wódką" (tytuł zaczerpnięto z wiersza Grande valse brillante). Wśród nich są utwory „Nie widzę ciebie w mych marzeniach ”, "Sur le pont d'Avignon" czy „Moja madonna”. Janusz dysponuje taką skalą głosu, dzięki której każda partię wokalną jest w stanie zaśpiewać zachwycająco, a jego interpretacje piosenek Ewy Demarczyk nie mają sobie równych. Usłyszymy kompozycje autorstwa Zygmunta Koniecznego, Andrzeja Nowaka, Andrzeja Zaryckiego, Jana Kantego Pawluśkiewicza i Leszka Możdżera, które powstały do tekstów Juliana Tuwima, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Leszka Moczulskiego, Wiesława Dymnego i Williama Szekspira.
Koncert dedykujemy pamięci Ewy Demarczyk. Musicie być, posłuchać, nawet może zanucić, szczególnie, ze cały projekt wznowiony jest tylko na kilka tygodni koncertowania. Nasz klubowy koncert z zespołem, w pełnym brzmieniu scenicznym zagramy 26 listopada, w czwartkowy, jesienny wieczór, na cenie Czerwonego Fortepianu (Kielce, Piotrkowska 12). Bilety w przedsprzedaży (do końca września) będą po 90 zł, a od 1 października po 100 zł. Ważne - możemy sprzedać tylko 150 miejsc. Informacje pod nr tel. 512170995

Bilety do nabycia pod linkiem https://biletyna.pl/event/view/id/156073?fbclid=IwAR3alzqlT_Nd-2W6uWHtb47dcmHhqIfq5DpT-BuFkru1udo_XtClqFjieKU

Czerwony Fortepian - wyjątkowy instrument

Czerwony Fortepian – to nie tylko miejsce, ale także realny, prawdziwy instrument, niestety dziś pełniący rolę wyłącznie pięknego, zabytkowego eksponatu. Fortepian zamilkł kilkadziesiąt lat temu, ale liczymy, że znajdzie się ktoś kto zajmie się jego renowacją, o ile to możliwe. Wieść niesie, ze fortepiany  wiedeńskiej firmy Pokorny od początku miały w sobie ukryte wady i niedoskonałości, stąd zbyt kosztowne były ich naprawy i produkcję w końcu wstrzymano. Stało się to ponad 120 lat temu i od tamtej pory fortepiany tej marki tułały się po świecie – trochę nieudane, ale jednak grające, zamieszkały w różnych domach Europy. Nasz pamięta czasy zaborów, pierwszej i drugiej wojny, okres PRL... Ostatnią renowację przeszedł w 1942 roku, ale do Polski przyjechał dużo wcześniej, bo w 1905 r. Potem się tułał i w końcu wylądował na śmietniku, gdzie cudem został odnaleziony.